Szukaj

Kazimierz Jodkowski, (red.), Teoria inteligentnego projektu - nowe rozumienie naukowości? (2007)

Powrót do wszystkich dyskusji

Dyskutowany tekst


Autor: Radosław
Data wysłania: 2009-05-15 20:12:05

Tytuł: Wątpliwość
Mam wątpliwość co do poprawności rozumowania Lewontina. Otóż wydaje mi się, że wystarczy solidnie rozpatrzyć pytanie, dlaczego ludzie uznają czasem zajście cudu, a odkryje się ową granicę. Okaże się, że ma ona naturalne podłoże o charakterze psychologiczno-egzystencjalnym. Zwyczajnie nauka w rozumowaniu nowożytnym nie może zapominać, że przez obiektywizm może rozumieć co najwyżej intersubiektywność - historia nie jest nauką taką, jak na przykład biologia. i co do swych metodologicznych założeń jest z nią sprzeczna, bo pierwsza za Popperem zakazuje badaczowi zająć z góry teleologiczny punkt widzenia, biolog zaś zakłada dla uporządkowania zjawisk biologicznych pewien minimalny cel - przedłużenie życia. Gdyby jakiś uczony stwierdził, że dany gatunek wyginął z powodu swych szalonych idei, a wszelkie inne przyczyny "naturalne" typu choroby są naprawdę skutkami, zostałby uznany za większego "fantastę" niż kreacjonista. Ponadto historia nie jest nauką jak inne nauki doświadczalne, ponieważ przyjmuje potoczny ogląd czasu, m.in. zawiesza kwestię niespójności między czasem fizycznym a psychologicznym, co jest stałą bramą do rozważań metafizycznych, ale nie może się w nie zagłębić, bo inaczej nie mogłaby niczego pewnego mówić o przeszłości. Może więc zajść sytuacja, że podmiot wchodzi w sytuację wyjątkową, a potem dalej uważać, że po zajściu cudu, po powrocie do pewnej sfery codziennej obowiazują zasady odkrywane przez naukę.

Informator

     
  

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach ZGL "Nauka a Religia", napisz o tym na ten e-mail: darsag@wp.pl

  
     

Odwiedza nas 75 gości oraz 0 użytkowników.