Szukaj

Kazimierz Jodkowski, Dlaczego ewolucjonizm prowadzi do ateizmu? (2000)

Powrót do wszystkich dyskusji

Dyskutowany tekst


Data wysłania: 2007-05-31 19:13:57

Tytuł: Asymptota.
Przejrzałem artykuł z zainteresowaniem i nasunęło mi sie pytanie: dlaczego ilość ateistów wśród teologów asymptotycznie zbliża sie do zera?

Data wysłania: 2010-08-31 10:05:15

Tytuł: Ale tu są błędy
Kazimierz Jodkowski dopuścił się paru przekłamań. Kilkakrotnie w sposób arbitralny, odwołując się do tylko i wyłącznie własnego mniemania, ustanawia, jaka jest rzeczywistość.

"Nie ma wątpliwości, że nauka i religia znajdują się w konflikcie."

Są wątpliwości. I to spore. Chociażby wystarczy spojrzeć na opinie o wiele mądrzejszych ludzi od Jodkowskiego.
http://muprg.wordpress.com/2010/08/08/noblisci-o-bogu/

Kwestia kolejna to ta, przez ten cały przetłoczony tekst ciągle jest wałkowane słowo "nauka" jako arbitralny wyróżnik tego, co ma stanowić o tym, czym zajmuje się teologia. Nauka (a właściwie nauka szczegółowa) bada powierzony jej wycinek świata i poza jego granice nie wychodzi. Autor widocznie o tym zapomniał. Nie jest możliwe, by nauka szczegółowa przeczyła Bogu, bo zwyczajnie się tym nie zajmuje. Kolejna kwestia? czy rzeczywiście "nauka" przeczy religii? Czy może nachalni celebryci (mam na myśli Dawkinsa) wytwarzają taką, a nie inną opinię?

Jodkowski:
1. Nigdy nie twierdziłem, że nauka stanowi o tym, czym zajmuje się teologia. Jeśli nie mam w tym racji, proszę o przytoczenie mojej wypowiedzi.
2. Nigdy nie twierdziłem, że nauka szczegółowa przeczy Bogu (cokolwiek to znaczy).
3. Ja nawet nie twierdziłem, że nauka i religia znajdują się w konflikcie. Twierdziłem jedynie, że nauka pewnego rodzaju (naturalistyczna, najbardziej dzisiaj akceptowana) oraz religia pewngo rodzaju (teistyczna, głównie chrześcijaństwo, judaizm i islam) znajdują się w konflikcie. Konflikt ten istnieje dlatego, ze twierdzenia tak rozumianej nauki i tak rozumianej religii częściowo na siebie zachodzą (krzyżują się).
4. Pan na swojej stronie przytacza wypowiedzi 23 osób mądrzejszych ode mnie. Ale gdy się temu przyjrzymy, to widać, jak marny to argument.
a) ilu ogółem było noblistów z nauk przyrodniczych? Jaki ich procent Pan uwzględnił? Pan sądzi, że większość noblistów wierzyła w Boga?
b) z tych 23 noblistów przez Pana cytowanych pozytywnie o Bogu lub wierze mówi 14, a 9 mówi o czymś innym (o powstaniu życia, o ewolucji, o mutacjach)
c) nie tylko jeden Wald był ateistą. Do ateistów należy jeszcze przypisać co najmniej Cricka, Hawkinga i Monoda. Nie zdziwiłbym się, gdyby i jeszcze paru z tych przez Pana wymienionych.
d) spośród tych, ktorzy pozytywnie mówili o Bogu, niektórzy rozumieli Boga nieteistycznie, np. jako nieosobową siłę. Einstein wierzył w Boga Spinozy, a Spinoza, jak wiadomo, został wykluczony z gminy żydowskiej. Pewne cytowane przez Pana wypowiedzi bardziej pasują do deizmu niż do teizmu.

Ogólnie: mam wrażenie, że artykuł przeczytał Pan niedokładnie i nie przemyślał jego treści.

Informator

     
  

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach ZGL "Nauka a Religia", napisz o tym na ten e-mail: darsag@wp.pl

  
     

Odwiedza nas 58 gości oraz 0 użytkowników.