Szukaj

Kazimierz Jodkowski, Rodzaje procesu ewolucyjnego i sens przypadku. Wyjaśnianie nieporozumień - ciąg dalszy (2006)

Powrót do wszystkich dyskusji

Dyskutowany tekst


Autor: L.W.
Data wysłania: 2006-09-10 05:23:04

Tytuł: nauka a religia
Myślę, że rozumiem intencje stanowiska krytykowanego w tym tekście przez Autora. Bliskie są mi próby zjednania punktów widzenia nauki i teologi przedstawione przez J. Polkinghorna [0].

Można bronić stanowiska Marcina Brauna (stanowisko znam jedynie z tego artykułu) modyfikując nieco definicję przypadku przypisywaną biologom, ewolucjonistom. Przypadek jest pojęciem na tyle ogólnym, że stanowi dobry punkt do manipulowania jego znaczeniem, przypisywania mu różnych interpretacji - i tu bardzo ciekawy punkt do próby łagodzenia sporu znalazł wspomniany Marcin Braun. Przykład takiego zabiegu opisał David Bohm na przykładzie fizyki klasycznej i mechanicyzmu [1]. Filozofia mechanicystyczna jest jedynie konsekwencją interpretacyjną (a nie logiczną) fizyki newtonowskiej (pojęcia konsekwencji logicznej i interpretacyjnej pochodzi od J. Woleńskiego - przedstawiany przez niego przykład to zasada nieoznaczoności Heisenberga i indeterminizm).

Teoria ewolucji za przypadkowe, czy nieistotne uzna wszystko co wykracza poza ramy jej opisu. Jednocześnie przypadkowość mutacji jest niezbędnym elementem teorii ewolucji (chociaż z punktu widzenia procesów fizykalnych, czy biologicznych bezpośrednią przyczyną powstania mutacji jest mutagen), ale mutacje nie kierują przebiegiem ewolucji, a jedynie są jej podstawą - z tą częścią artykułu się zgadzam i cytatami <<11>,<<12>>,<<13>>. Z teorii ewolucji nie wynika jednak, że sam kierunek ewolucji jest bezcelowy, jest to interpretacja filozoficzna tej teorii, i nie można naukowo uzasadnić poglądów <<14>>,<<15>> czy <<21>> (chociaż możliwe, że w tradycji darwinizmu, czy neo-darwinizmu przywykło się z teorią ewolucji łączyć taką interpretację). Nie można w sposób naukowy pozbyć się interpretacji, jaka płynie ze słów Jana Pawła II. Tak jak nie można jego wypowiedzi uznać za naukową.

Pewne zagadnienia zawsze pozostaną poza wyjaśnieniem, jakie dostarcza nauka -- gdyby tak nie było nauka nie miałaby charakteru, jaki ma obecnie (patrz przypis dotyczący Sir Izaaka Newtona w [3] Davida Hume'a).

[0] John Polkinghorn, Rozum i rzeczywistość.
[1] David Bohm, Przyczynowość i przypadek w fizyce współczesnej.
[2] David Hume, Rozważania dotyczące rozumu ludzkiego.

Kazimierz Jodkowski
Odpowiedź

Pan, zdaje się, przyjmuje dawny pozytywistyczny pogląd, że czym innym jest nauka (czysta), a czym innym – filozofia i że na dobrą sprawę można by obie te dziedziny rozdzielić (pozytywiści dodawali jeszcze: z dobrym skutkiem dla samej nauki). Ja tak nie uważam. Rozwój XX-wiecznej historii nauki i filozofii nauki pokazał bardzo mocno, że trudno bez filozofii zrozumieć tak pojawienie się nowych teorii naukowych, jak i ich dalszy rozwój. Symptomatyczny jest tu tytuł jednego z esejów Josepha Agassiego "Scientific Problems and Their Roots in Metaphysics". Moim zdaniem problematyka filozoficzna i naukowa są ze sobą ściśle związane, rozdzielanie ich jest sztuczne, a usunięcie problematyki filozoficznej z nauki doprowadzi do uwiądu tej ostatniej. Dlatego nie mogę się zgodzić z poglądem, że filozofia zawarta w teorii ewolucji jest tylko jakąś tam interpretacją, jedną z wielu możliwych, a jako taka jest właściwie czymś drugorzędnym i może nawet niepotrzebnym. Gdyby tak było, to istnieliby biologowie, którzy z tą samą neodarwinowską teorią ewolucji wiążą rozmaite interpretacje filozoficzne. Sęk w tym, że takich biologów Pan nie znajdzie. O celowości i ukierunkowaniu procesów ewolucyjnych mówią pewni filozofowie i teologowie, ale nie uczeni. Neodarwinizm i jego materialistyczno-ateistyczna wizja rzeczywistości jest jednością, a rozdzielanie obu tych aspektów jest fałszowaniem rzeczywistości nauki.

Autor: L.W
Data wysłania: 2006-10-01 13:04:40

Tytuł: Zafałszowana rzeczywistość nauki
Zafałszowana rzeczywistość nauki.
Nawet jeśli przyjąć, że nauka ma swoje źródła w filozofii (czego zresztą nie kwestionuję), na temat tego, jakie są to konkretnie źródła, można dyskutować. Moje stanowisko jest następujące: przedstawianie naturalizmu, jako będącego filozoficzną podstawą nauki, jest sprzeczne z innymi przez naukowców przyjętymi filozoficznymi założeniami - tj. falsyfikowalnością. Mocne naturalistyczne tezy głoszone np. przez autora książki "Ślepy zegarmistrz", po prostu nie są falsyfikowalne i tym samym są niezgodne z założeniem ogólnie przyjętym w nauce.

Konkludując - trudno jest uwierzyć naukowcom, kiedy głoszą tak radykalne tezy, i myślę, że dowiodłem, że przynajmniej w tej kwestii brak wiary jest uzasadniony.


Paradoks materializmu.
Naukowcom przypisuje się wyznawanie naturalizmu. Jednak bardzo ogólna definicja tej doktryny prowadzi do pewnych absurdalnych dla samej nauki wniosków. Przytoczę definicję podaną przez Piotra Bylicę:

<<Naturalizm metafizyczny to stanowisko ontologiczne, według którego istnieje tylko materialna przyroda – materia i energia – a jeśli nawet istnieje także Bóg, to nie miał i nie ma on wpływu na losy wszechświata. Wszystko, co istnieje, wraz ze wszystkimi istotami żyjącymi rozwinęło się w niekierowanym, bezcelowym, materialnym procesie.>>
(Konflikt między teizmem i nauką bazującą na naturalizmie – w ujęciu Phillipa E. Johnsona)

Wydaje mi się, że przytoczona postawa przyjęta przez naukowca, stawiałaby go w niezwykle niezręcznej sytuacji. Czym w takim razie są jego teorie? Czym są prawa przyrody?

Materialiści rozwiązywali tą kwestię przy pomocy determinizmu, i tak jak Piotr Bylica przy pomocy pewnej formy realizmu – jeżeli prawa to prawa immanentne przyrodzie. Jednocześnie rozwój XX-wiecznej historii nauki (a przede wszystkim nauki) wskazał na charakter hipotetyczny teorii naukowych. Nie twierdzę jednak, że należy zupełnie odmówić teorii naukowej jej roszczeń poznawczych - tego, że ostatecznie opisuje rzeczywistość. Nie polega to jednak na bezpośredniej zbieżności teorii ze światem, a więc uzasadnia pewną dozę sceptycyzmu co do filozoficznych implikacji twierdzeń naukowych.

Informator

     
  

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach ZGL "Nauka a Religia", napisz o tym na ten e-mail: darsag@wp.pl

  
     

Odwiedza nas 110 gości oraz 0 użytkowników.